...
Przejdź do treści
Monika Łaźniewska Fotografia
  • o mnie
  • Oferta
    • sesja kobieca
    • sesja wizerunkowa
  • portfolio
    • sesje sensualne
    • sesje wizerunkowe
  • Dla fotografów
    • warsztaty dla fotografów
    • konsultacja fotograficzna
  • Vouchery
  • blog
  • Sklep
  • kontakt
Monika Łaźniewska Fotografia

Oferta

Sprawdź, jak możemy współpracować

sesja kobieca Łódź, sesja sensualna w studio
Sesje kobiece/sensualne
Sesje wizerunkowe

Dołącz do mnie
na instagramie

@monika.lazniewska

1️⃣ Sprawdziłabym, na co właściwie czekam. Dokońc 1️⃣ Sprawdziłabym, na co właściwie czekam.

Dokończyłabym zdanie:
„Zrobię sobie sesję, kiedy…”

Schudnę? 
Polubię swoje ciało? 
Nabiorę pewności siebie?

I zapytałabym siebie: czy ten warunek ma konkretną datę? Bo jeśli nie, „jeszcze nie teraz” może trwać latami.

2️⃣ Wyciągnęłabym swoje zdjęcie sprzed 10 lat, którego wtedy nie lubiłam.

Jest duża szansa, że dziś pomyślałabym:
„Boże… jaka ja wtedy byłam piękna”.

Czy za 10 lat pomyślę dokładnie to samo o sobie dzisiejszej? Najprawdopodobniej TAK.

3️⃣ Spisałabym wszystko, przez co odkładam sesję.

Nie umiem pozować. 
Źle wychodzę na zdjęciach. 
Wstydzę się brzucha. 
Nie mam co założyć…

I sprawdziłabym, ile z tych rzeczy naprawdę jest moim zadaniem, a w ilu powinien pomóc mi dobry fotograf.

4️⃣ Przestałabym przygotowywać ciało. Zaczęłabym przygotowywać głowę.

Za każdym „ale mój brzuch…”, „ale moje ramiona…”, „ale ja już nie mam 20 lat…” pomyślałabym:

„I mimo to chcę mieć zdjęcia siebie z tego momentu życia”.

5️⃣ Zrobiłabym folder w telefonie „TAK CHCĘ SIĘ CZUĆ”. Nie „tak chcę wyglądać”.

Kobieco? Mocno? Zmysłowo? Delikatnie?

Bo chciałabym zobaczyć siebie w sposób, w jaki jeszcze siebie nie widziałam.

6️⃣ Porozmawiałabym z fotografem przed rezerwacją.

Powiedziałabym wprost, czego się boję. I sprawdziła, jak czuję się po tej rozmowie.

Czy czuję się wysłuchana? 
Czy mogę powiedzieć, czego nie chcę? 
Czy mam poczucie, że ta osoba mnie rozumie, zamiast tylko przekonywać, że „będzie pięknie”?

Bo jeśli po tej rozmowie poczuję więcej spokoju niż stresu, to dla mnie pierwszy znak, że mogę tej osobie zaufać.

7️⃣ Nie czekałabym, aż zniknie strach.

Nie muszę być gotowa, tylko ciekawa.
Ciekawa, co zobaczę na zdjęciach.
I czy to, co od lat myślę o sobie, jest prawdą.

Bo czekając na „lepszą wersję siebie”, mogę przegapić tę, którą jestem teraz.
A za 10 lat mogę bardzo za nią tęsknić.

👉Zapisz ten post, jeśli myślisz o sesji, ale nadal się wahasz. 

Wróć do niego za każdym razem, kiedy znowu powiesz sobie:
„zrobię ją, tylko najpierw…”

I sprawdź, ile razy to „najpierw” już przesunęło Cię o kolejny tydzień, miesiąc, rok…
Są osoby, które powiedzą: “To tylko zdjęcia.” I Są osoby, które powiedzą:

“To tylko zdjęcia.”

I mają do tego prawo.

Ale jeśli naprawdę uważasz, że kobieta wzrusza się po obejrzeniu swoich zdjęć dlatego, że podobają jej się kadry… to nie dostrzegasz tego, co dzieje się po drugiej stronie obiektywu.

Nie dlatego, że ma ładne zdjęcia.

✨Dlatego, że pierwszy raz od lat widzi kobietę, którą przez codzienność przestała zauważać.

✨Tę, która po rozwodzie przestała wierzyć, że zasługuje na miłość.

✨Tę, która po pięćdziesiątce myślała, że jej kobiecość już się skończyła.

✨Tę, która po ciężkiej chorobie nie mogła spojrzeć na swoje ciało bez bólu.

✨Tę, która przez lata była dla wszystkich.

Tylko nie dla siebie.

Dlatego nie uważam, że największym problemem kobiet jest brak dobrych zdjęć.

Uważam, że największym problemem jest to, jak wiele z nas codziennie siebie opuszcza.

I może właśnie dlatego sesja zdjęciowa dla jednej kobiety będzie po prostu sesją.

A dla innej stanie się momentem, w którym pierwszy raz od bardzo dawna spojrzy na siebie z czułością.

A Ty? Myślisz, że naprawdę chodzi o zdjęcia? 
Czy o coś znacznie głębszego? 
Jestem bardzo ciekawa Twojego zdania.
Na początku jest zawsze trochę niezręcznie. Ręce Na początku jest zawsze trochę niezręcznie.

Ręce nie wiedzą, co ze sobą zrobić.
Pada: „Nie umiem pozować”, „Nigdy dobrze nie wychodzę na zdjęciach”.

Po kilkunastu minutach coś się zmienia.

Przestajesz myśleć o podwójnym podbródku, brzuchu czy tym, czy stoisz idealnie.
Zaczynasz być tu i teraz.

Śmiejesz się.
Poprawiasz włosy.
Patrzysz w podgląd i mówisz: „Kurczę… to naprawdę ja?”.

I właśnie ten moment lubię najbardziej.

Nie wtedy, kiedy powstaje piękne zdjęcie.

Tylko wtedy, kiedy na moment odkłada wszystkie „powinnam” i po prostu jest.

A Ty potrafisz spojrzeć na siebie łagodnie, czy wciąż jesteś dla siebie największym krytykiem?
To, ile pokażesz, a ile zostawisz w cieniu… zależy To, ile pokażesz,
a ile zostawisz w cieniu…
zależy tylko od Ciebie.

Ja jestem od tego,
żeby to wydobyć.📸

Pokazać to, co chcesz pokazać.
I ukryć to, co ma zostać tylko dla Ciebie.

Nie dla oka widza.
Tylko dla jego wyobraźni.

Bo to właśnie tam
zaczyna się zmysłowość.

W tej granicy.
W tym niedopowiedzeniu.
W tej tajemnicy, która przyciąga najmocniej.✨
Obserwuj mnie na Instagramie

Sesje kobiece, sensualne, buduarowe | Monika Łaźniewska

Łódź | Okolice

Facebook Instagram

@Monika Łaźniewska | Projekt i wykonanie: Agamalecka.pl

Regulamin sklepu | Regulamin sesji | Polityka prywatności

Przejrzyj koszyk

Brak produktów w koszyku.

  • o mnie
  • Oferta
    • sesja kobieca
    • sesja wizerunkowa
  • portfolio
    • sesje sensualne
    • sesje wizerunkowe
  • Dla fotografów
    • warsztaty dla fotografów
    • konsultacja fotograficzna
  • Vouchery
  • blog
  • Sklep
  • kontakt
Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.